|
SCOTTISH PREMIER LEAGUE05.10.2008, 15:00

raport ->
1-0 <- raport
|
|
|
SCOTTISH PREMIER LEAGUE18.10.2008, 16:00

Ostatni mecz (10.05.2008):Rangers FC 3-1 Dundee United
|
|


 Jeśli chodzi o scenę kibicowską u naszych zachodnich sąsiadów, we wszelkich dyskusjach prowadzonych na forach internetowych, czy też artykułach publikowanych np. na łamach zdobywającego coraz większą popularność "TMK Plus", pojawia się wyraźnie rozróżnienie na trzymający dobrą formę wschód i kulejący zachód. Przemiany polityczno - społeczne jakie nastąpiły w Niemczech w końcówce ubiegłego stulecia odcisnęły pewne piętno także na piłce nożnej i ruchu kibicowskim. Kluby, które wcześniej grały o najwyższe laury w byłym NRD, po zjednoczeniu popadły w ligową szarzyznę i plątają się po niższych klasach rozgrywkowych (wyjątki to Hansa Rostock i Energie Cottbus). Upadek sportowy nie przyczynił się do upadku klimatów na trybunach. Kibole z Niemiec Wschodnich znani są z sensownego poziomu zarówno pod względem klimatów ultras jak i ekip mocniejszych wrażeń. Dynamo Berlin, Union Berlin, Dynamo Drezno, 1. FC Magdeburg, Chemnitzer FC czy Lokomotiv Lipsk to tylko niektóre ekipy, które "szaleją" w niższych klasach rozgrywkowych. Na zachodzie wygląda to zdecydowanie inaczej. Bogactwo klubów i komercjalizacja futbolu doprowadziły do wypierania fanatyków ze stadionów. Co jakiś czas słyszy się o walce władz Bayernu Monachium z niewygodnymi kibicami (to Bawarczycy właśnie są wzorem dla ITI, którego przedstawiciele podkreślali, że chcą aby wzorem Bayernu na trybunach Legii Warszawa pojawiała się zamożniejsza publika, zamiast niewygodnej hołoty).Oprawy na stadionach Niemiec zachodnich owszem są, ale nie ma gwarancji, że za kilka lat podnoszenie kartonika czy machanie flagą lub balonem nie będzie uznawane za bandytyzm (o pirotechnice nawet nie ma co wspominać).
W tych warunkach ekipa ultrasów VfB Stuttgart działa na całkiem przyzwoitym poziomie. "Commando Cannstadt" to grupa założona w 1997 roku, podkreślająca swoją niezależność od oficjalnych struktur. Nazwę wzięli od trybuny Cannstatter Kurve, gdzie zajęli sektor 32 tuż za bramką. Nawiązując do wcześniejszych czasów należy zaznaczyć, że ruch kibicowski na Neckarstadion rozwijał się już od lat 70. XX wieku, a jego korzeni należy doszukiwać się na bloku L. Wtedy to mniej więcej w czasach szczęśliwych dla Polski Mistrzostwach Świata 1974, kibice VfB zaczęli się organizować, jeździć na wyjazdy i generalnie wspomagać klub dopingiem czy gadżetami w barwach nieznanymi wcześniej. Wkrótce fanatycy przenieśli się na blok A, gdzie w latach 80., ruch kibicowski miał swoje najlepsze lata. Chuligani, skini, alkohol, przemoc i futbol tak można w skrócie opisać tamte czasy i charakterystyka ta pasowałaby chyba niemal do każdego klubu i jego kibiców. Fanatycy VfB nawiązywali wówczas sztamy z kibicami innych klubów. Pierwszą zgodą był Eintracht Frankfurt, pod koniec lat 80. chuligani ze Stuttgartu, Karlsruhe i Monachium utworzyli Süddeutsche Front. Po upadku zgody z Eintrachtem nawiązała się przyjaźń między VfB a Bayerem Leverkusen. W sezonie 1988/89 VfB znakomicie grało w rozgrywkach Pucharu UEFA co pozwoliło kibicom podróżować nieco po Europie. Odwiedzili oni kolejno węgierskie Tatabánya, Zagrzeb, Groningen i San Sebastian. Kiedy komunizm w Europie dogorywał VfB trafiło w półfinale na sąsiadów zza żelaznej kurtyny - Dynamo Drezno. Pierwszy mecz VfB wygrało, więc NRD-owska milicja starała się uprzykrzyć fanom ze Stuttgartu wyjazd na mecz rewanżowy. Komuniści musieli jednak przełknąć gorzką pigułkę, gdyż ich klub odpadł a w finale zagrało VfB. Rywalem finałowym było SSC Napoli, mające jednych z najlepszych tifosich w całej Italii. Pierwszy mecz na Półwyspie Apenińskim to wygrana Włochów i pokaz pirotechniczny tamtejszych fanatyków, którzy wkrótce świętowali zdobycie trofeum po rewanżu na Neckarstadion, co bez wątpienia dla Niemców było sporym upokorzeniem. Lata 90. to zwalczanie niezależnego ruchu kibicowskiego w Stuttgarcie, między innymi przez ograniczanie liczby miejsc stojących. W sezonie 1995/96 trzy fankluby "Schwäbisch Dynamite", "ASD", "Powerplay" zacieśniły współpracę by wkrótce utworzyć "Commando Cannstadt".
Za oficjalną datę powstania ekipy uznaje się 12 marca 1997 roku. Do wyżej wymienionych fanklubów dołączyły "Schwäbisch Hall", "Rote Amigos", "Schwabeninferno" i "Ultras Württemberg". Wybrano logo grupy, którym stał się zadziorny ludzik "Buddy". Potem powstała druga wersja Buddy'ego na tle czerwonej gwiazdy. Pierwszą dużą oprawę CC pokazali w półfinale Pucharu Niemiec przeciwko HSV Hamburg. Od początku grupa postawiła sobie za cel organizację opraw i dopingu oraz zakopanie podziałów wewnątrz (politycznych, chuligańskich itp.). Na meczu w Monachium prezentują "Anti-Bayern-Kreuz" i powtarzają tą oprawę na finale Pucharu Ligi w Leverkusen przeciwko Bawarczykom. Inne najważniejsze choreografie tamtego okresu to Dusseldorf, Dortmund i Brema,a przede wszystkim zwycięski dla VfB finał Pucharu Niemiec przeciwko Energie Cottbus (w Berlinie). Pucharowy sukces przyniósł możliwość kolejnych podróży po Europie i fani VfB mogli pojechac do Reykjaviku, belgijskiego Ekeren, Pragi, Moskwy i wreszcie na finał do Sztokholmu, gdzie z wygranej mogli cieszyć się jednak kibice Chelsea. Kolejny sezon to nieco rozczarowań i sporo protestów kibiców, domagających się dymisji trenera Winnie Schaeffera, do czego zresztą doszło. Konflikt szkoleniowca z kibicami był dość burzliwy, a ci którzy wywieszali transparenty przeciwko Schaefferowi mieli kłopoty z policją i ochroną. Kolejne lata to całkiem niezła forma CC, którzy mogli pokazać swoje umiejętności ultrasowskie zarówno w lidze niemieckiej jak i europejskich pucharach. Najefektowniejsze choreografie to na pewno mecze Eintracht Frankfurt - VfB (2001), VfB - St. Pauli (2001), VfB - Lille (2002), VfB - Borussia Dortmund (2002), VfB - HSV Hamburg (2003), VfB - Rangers (2003) i VfB - Chelsea (2004). Rok 2004 upłynął pod znakiem licznych protestów, braku flag i dopingu. Było to wynikiem licznych zakazów stadionowych i szykan ze strony policji. Wyjątkiem był mecz z Dinamem Zagrzeb, kiedy to CC chcieli się pokazać z dobrej strony renomowanym Bad Blue Boys. Następny rok to uspokojenie sytuacji na linii oficjele kibice, a także odnowienie kontaktów z fanami Reutlingen. Normalizacja pozwoliła na błyśnięcie kolejnymi oprawami jak np. z meczów VfB - Wolfsburg (2005), VfB - Bielefeld (2005), VfB - Bochum (2006) i VfB - Hertha (2006) czy VfB - Aachen (2007) - oprawa na 10-lecie Commando Cannstatt. Już niedługo kibice ze Stuttgartu będą mieli okazję po raz drugi w ostatnich 4-latach pokazać swoje umiejętności ultras fanom Rangers.
Chociaż na sektorze CC 97 można zauważyć symbolikę lewicową, grupa odcina się oficjalnie o sympatii politycznych, zwracając uwagę że tworzą ją różni ludzie o całkowicie odmiennych poglądach, najważniejsze dla nich jest jednak kibicowanie VfB. Najważniejszą zgodą "Commando Cannstatt" jest ekipa "Inferno Cottbus". Pierwsze kontakty to rok 1999 kiedy to ok. 50 Energie wspomagało VfB na meczu pucharowym w Rostocku (Hansa i Energie nie przepadają za sobą). Dla obu ekip ważne było, że pochodzą z dwóch części Niemiec: Wschodu i Zachodu. Tak "Interno" jak i CC chcieli pokazać, że można działać razem i w 2000 roku zawiązali oficjalną zgodę. Kolejną zaprzyjaźnioną ekipą jest "Scene E Reutlingen". Hools obu klubów trzymali ze sobą w latach 80., potem kontakty utrzymywano jeszcze w latach 90., a w 2005 roku nastąpiło ich odnowienie. Główną kosą jest klub Karlsruher SC. Wrogość wynika z rywalizacji w ramach landu Badenia (gdzie leży Karlsruhe) vs. Wirtembergia (inaczej Szwabia, region Stuttgartu). Wrogami są naturalnie kibice Stuttgarter Kickers, ale ze względów sportowych ich klub ma mniejszą publikę niż VfB. Innymi klubami, za którymi nie przepadają CC 97 są Hertha Berlin (kontakty stołecznych ultrasów z Karlsruhe), SC Freiburg (kolejny klub z Badenii), tradycyjnie Bayern Monachium, a także SSV Ulm (główny wróg ekipy z Reutlingen). Kibice Rangers jako przedmeczową ciekawostkę podają ciepłe przyjęcie Celticu na Neckarstadion...
Autor: Red Hand Poland




Bolesna prawda...[więcej]
|
Copyright by www.RangersPoland.com.plAll rights reservedDesing by Union Jack|
| |