|
SCOTTISH PREMIER LEAGUE05.10.2008, 15:00

raport ->
1-0 <- raport
|
|
|
SCOTTISH PREMIER LEAGUE18.10.2008, 16:00

Ostatni mecz (10.05.2008):Rangers FC 3-1 Dundee United
|
|


 Tereny byłej Jugosławii to bez wątpienia europejska czołówka jeśli chodzi o klimaty kibicowskie. Liczne, efektownie prezentujące się młyny, wspaniałe oprawy, donośny i dobrze zorganizowany doping, wreszcie dobra wartość bojowa poszczególnych ekip (jak wiadomo południowi Słowianie to waleczni ludzie ;) ). W ten opis bez wątpienia wpisują się fanatycy Partizana Belgrad. Zorganizowany doping na stadionie "Crno-belich" to północna trybuna i wczesne lata 50. XX wieku (!). Wkrótce powstają pierwsze flagi kibicowskie, a ok. 1965 formuje się pierwsza grupa "Loyal South". Rok 1966 to najazd kibiców z Belgradu na Heysel, gdzie niestety ich ulubieńcy ulegają w finale Pucharu Europy Realowi Madryt 1:2 (wjazd na płytę boiska po golu dla Partizana). Lata 70-te to przeniesienie młyna i przyjęcie przez najwierniejszych kibiców nazwy "Grobari" czyli po prostu Grabarze. Nastąpiło też udoskonalenie rzemiosła kibicowskiego dzięki nowym piosenkom i lepszym flagom. W tej i następnej dekadzie "Grobari" pod hasłem "Mi smo Grobari najjaci smo, najjaci!" zasłynęli licznymi wyjazdami po całej Jugosławii, a także awanturami z kibicami innych klubów jak Dynamo Zagrzeb, Hajduk Split i oczywiście Crvena Zvezda Belgrad. To właśnie "Delije" - kibice "Czerwonej Gwiazdy" są największymi rywalami "Grobari", zaś mecze między Crveną, a Partizanem określa się jako "wieczne derby".
W latach 90. w wyniku wojny i rozpadu Jugosławii ruch kibicowski przeżywał kryzys. Także kibice Partizana wyruszyli na wojnę, gdyż Serbia ich potrzebowała. Wielu zginęło, a ci którzy powrócili często czuli się oszukani i zdradzeni. Problemy w jakich znajdował się Serbia sprawiły, że mniej ludzi odwiedzało piłkarskie stadiony. W tym czasie "Grobari" konkretnie działają na meczach koszykówki. W 1999 roku zostaje rozwiązana ich oficjalna organizacja, co miało związek ze śmiercia kibica Crvenej Zvezdy. W tym samym roku młodsi fanatycy zakładają odrębną grupę "Juzni Front" skupiającą kilka pomniejszych ekipek. Wywołało to konflikt z "Grobari", którzy dążyli do jedności na południowej trybunie. Po trzech latach doszło do pojednania dla dobra samych kibiców. Rozpoczął się jednak konflikt z działaczami, zwalczającymi kibiców, którzy oskarżali ich o niszczenie klubu. Po odpadnięciu z eliminacji do Ligi Mistrzów w 2005 roku fanatycy Partizana podjęli decyzje o bojkocie meczów do czasu odejścia znienawidzonych działaczy. Obecnie protest ograniczono do spotkań w Belgradzie. Na ostatnim meczu OFK - Partizan młyn "Crno-belich" prezentował się okazale. Lepsze czasy z pewnością nadejdą i południowa trybuna stadionu Partizana wróci do lat świetności. Z ciekawostek dotyczących "Grobari" to słynna była jakiś czas temu sprawa transparentu dedykowanego polskiemu piłkarzowi Tomaszowi Rząsie, który jako jedyny z zespołu podziękował kibicom po jednym z meczów za doping (czym naraził się działaczom).
Powyższy felietonik ;) powstał na podstawie informacji z artykułu "Grobari - fanatycy Partizana" zamieszczonego w "To My Kibice +" nr 3 (13) wrzesień 2006. Redakcji "TMK +" dziękuję za możliwość skorzystania z tego materiału.
Autor: Red Hand Poland





Bolesna prawda...[więcej]
|
Copyright by www.RangersPoland.com.plAll rights reservedDesing by Union Jack|
| |