
Piłkarska podróż Andriusa Velicki zaprowadziła go z dalekiego Kazachstanu do wielkiego Rangers FC. Jednak jego kariera ostatecznie nabierze blasku, kiedy piłkarz oficjalnie włoży niebieską koszulkę dumy Glasgow. Z tego powodu litewski napastnik nie może doczekać się 14 lipca, kiedy to ostatecznie dokona się jego , warte milion funtów, przejście z Vikinga Stavanger do drużyny z Ibrox. Nie trudno więc zrozumieć zadowolenie zawodnika, który opuszcza mroźną Norwegię.
Po latach spędzonych w Kownie, w trakcie których doszło do wypożyczeń do kazachskiego Irtysh Pavlodar i rosyjskiego Anzhi Mahaczkała, Velicka czuje, że w wieku 29 lat przyszedł w końcu jego czas. Jest zdeterminowany, by trzymać nadarzającą się szansę dwiema rękami. Zdaje sobie sprawę, że przyjdzie zmierzyć mu się o miejsce w składzie z nowoprzybyłymi: Kyle'm Lafferty'm i Kenny'm Millerem. Ale były zawodnik Hearts nie obawia się, że skończy jedynie jako zmiennik. W wywiadzie dla Scotta McDermotta powiedział:
- Jestem podekscytowany perspektywą przenosin do Rangers. To sen - czekałem całą moją karierę na szansę, taką jak ta. Parę lat temu byłem wypożyczony do Kazachstanu. Nie mogę powiedzieć, że było tam niebezpiecznie ale to zwariowany kraj. Wiem, że droga z Kazachstanu do Rangers jest daleka ale udało mi się ją pokonać. Nikt nie musi mi mówić do jak wielkiego klubu trafiłem. Grałem na Ibrox z Kownem i Hearts, więc wiem, o co chodzi. To ekscytujący czas dla mnie i mojej rodziny, która mieszka w Anglii, jest strasznie dumna. Rodzice przyjadą tak szybko, jak to tylko możliwe, by zobaczyć jak gram. Tak, klub podpisał kontrakty z Millerem i Laffertym. Teraz ma dobrych napastników. Perspektywa rywalizacji nie przeraża mnie. To normalne, że klub ma wielu napastników. Wierzę, że z moimi możliwościami mogę walczyć o miejsce w pierwszym składzie. Nie ważne z kim będę grał. Ja po prostu chcę grać.
Velicka odmierza swój czas do opuszczenia Norwegii. W meczu z Lyn Oslo Viking zaledwie zremisował 1:1. To był jego trzeci mecz od końca w Tippeligaen. Piłkarz był rozczarowany z powodu umieszczenia go na ławace przez Uwe Roslera.
Rozczarowaniem było nie wyjść w pierwszej jedenastce ale to decyzja trenera, nawet jeśli się z nią nie zgadzam. Fani Rangers mogą być tym zaskoczeni ale taki jest futbol.
Velicka wyleci na obóz do Niemiec, gdzie po raz pierwszy spotka się z Walterem Smithem i składem. Zagra w planowanym meczu towarzyskim z Schalke, jednak jego pierwszym meczem na Ibrox będzie starcie w ramach kwalifikacji Ligi Mistrzów, bądź towarzyskie spotkanie z Liverpoolem 2 sierpnia. Litwin bardzo dobrze zdaje sobie sprawę z tego, jak inne będzie wszystko, do czego przywykł w Norwegii. Na meczu z Lyn było zaledwie 2,5 tys fanów- jednak to zmieni się, kiedy zawodnik trafi do Glasgow. Jest zdesperowany, by wygrać SPL i pomóc klubowi w rozgrywkach Ligi Mistrzów.
Mamy zawodników, którzy mogą to zrobić. I nie mówię w tym przypadku o samym sobie. Tak długo jak klub będzie wygrywał nie ważne, kto będzie strzelał. Moim głównym celem jest zdobycie tytułu mistrza Szkocji i pomoc Rangers przejść przez pierwszą fazę Ligi Mistrzów. Presja będzie tu większa, niż ta, która była w Hearts, czy tym bardziej w Vikingu. Każdy mecz w Szkocji jest ważny, szczególnie w takim klubie jak Rangers. No ale nie jestem nastolatkiem. Mam 29 lat i jestem na to przygotowany.