|  "Słabe i mocne strony Mariboru"
Mimo, że piłkarzy Rangers nie zobaczymy w tym sezonie w Lidze Mistrzów, to wciąż są szanse na to, że The Gers zapewnią nam kilka emocjonujących wieczorów związanych z grą w europejskich pucharach. Jednak podstawą ku temu jest wyeliminowanie słoweńskiego Mariboru w ramach czwartej i jednocześnie ostatniej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy.
Maribor, podobnie jak Rangers, odpadł z trzeciej rundy kwalifikacji do LM, przegrywając po zaciętym dwumeczu z Maccabi Hajfa (1-1, 1-2). Słoweńcy pozostawili po sobie dobre wrażenie i nikt w kraju nie żywił do nich pretensji po nieudanym szturmie na LM. Co ciekawe, w Słowenii z zadowoleniem przyjęto wylosowanie Rangers. Wszyscy są zdania, że czeka ich ciężka batalia o fazę grupową LE, ale mogli trafić na zdecydowanie trudniejszego rywala. I trzeba przyznać Słoweńcom rację, głównie z tego powodu, że silny i stabilny zespół nie odpada po dwumeczu przeciwko Malmo... | |
Podopieczni McCoista przekonują, że zapomnieli już o tej kompromitującej wpadce i skupiają się całkowicie na Mariborze. Ja również w ostatnich dniach skupiłem swoją uwagę na analizie gry i kadry mistrza Słowenii, a swoje wnioski przedstawiam poniżej.
W sobotę Maribor rozegrał mecz na szczycie w rodzimej Prva Lidze przeciwko Domżale, aktualnemu wicemistrzowi i wiceliderowi rozgrywek. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, co z przekroju całego meczu jest sprawiedliwym wynikiem. Ten mecz, podobnie jak starcia z Maccabi, pokazał gdzie tkwią mocne jak i słabe punkty naszego najbliższego rywala.
Maribor to zespół, który preferuje otwarty, ofensywny futbol, w swoim składzie ma kilka indywidualności, które biorą ciężar gry na siebie. Są to Ibraimi, Tavares czy Velikonja. Co ciekawe w kadrze tego zespołu jest tylko jeden zawodnik, który ukończył 30 lat. Jest to bramakrz Jasmin Handanović, którego atutem jest doświadczenie, ale nie sprawia on wrażenia bramkarza, który potrafi uratować swojemu zespołowi mecz. Ot, przeciętny golkiper, czasem złapie, czasem wpuści. Zdecydowana większość zawodników Mariboru nie ukończyła nawet 25. roku życia, co jest i wadą i zaletą. Na pewno nie są to zawodnicy mocno obyci z europejskimi stadionami, ale młodość sprawia, że w ich grze jest dużo entuzjazmu i fantazji, a do każdego rywala podchodzą bez kompleksów.
Maribor lubi inicjować ataki poprzez środek pola, duża rola w tym wspomnianego wcześniej Ibraimiego, który nieprzypadkowo nosi na plecach nr 10. Piłkarze The Gers będą musieli również uważać na stałe fragmenty gry. Te również są domeną lewonożnego Ibraimiego, który ze stojącej piłki potrafi stworzyć ogromne zamieszanie pod bramką rywala. W ataku powinien zagrać brazylijczyk Tavares i młody Velikonja. Obaj grają na pograniczu spalonego i są bardzo szybkimi zawodnikami, przez co ciężko ich upilnować. | |
Analizując grę Mariboru doszedłem do wniosku, że jest to zespół, którego wartość rośnie wraz z oddalaniem się od własnej bramki. Defensywa mistrza Słowenii nie sprawia wrażenia formacji, która jest nie do przejścia dla rywala. Maribor stara się zawężać pole gry podczas gry w obronie, co utrudnia grę na środkowego napastnika rywala. Otwiera to jednak pole do popisu skrzydłowym. A obserwując grę Mariboru doszedłem do wniosku, że obrońcy tego zespołu nie radzą sobie z szybkimi bocznymi pomocnikami rywali. Moją uwagę zwrócił również jeden ze stoperów, grający z nr. 44 Arghus. Zawinił on przy wszystkich trzech straconych golach w potyczkach przeciwko Maccabi. To napawa mnie optymizmem, bo Nikica Jelavić radził sobie z lepszymi środkowymi obrońcami, podobnie jak z lepszymi lewymi obrońcami radził sobie Steven Naismith.
Powstaje pytanie, jak zagrają The Gers? Mam nadzieję, że McCoist ustawi zespół w ustawieniu 4-5-1, z Naismithem i Ortizem na skrzydłach, natomiast za grę w środku pola powinni być odpowiedzialni Ness, Davis i Edu. W Inverness dobrze funkcjonowała właśnie druga linia, czyli formacja, od której będzie dużo zależało w Mariborze. Jeśli Davis i Ness zagrają kreatywnie, mądrze stosując arytmię gry, a Edu będzie asekurował ich plecy, pomagając również obrońcom, to jest duża szansa na to, że z Mariboru The Gers wywiozą korzystny wynik.
Jednak dwa atuty na pewno będą po stronie Mariboru - fanatyczni fani i temperatura (na czwartek synoptycy zapowiadają temperaturę w granicach 30 stopni). Uważam, że receptą na sukces w Słowenii jest koncetracja w obronie przez 90 minut, skuteczność w wykańczaniu akcji, dobra gra skrzydłowych (ważną rolę mogą odegrać ofensywne zapędy Wallace i Broadfoot'a) i przede wszystkim mądra gra całego zespołu, niech mecz z Malmo będzie przestrogą, że nie można dać się sprowokować, a głupie faule mogą tylko osłabić zespół...
Patryk Czajka | |