Copyright by www.RangersPoland.com.plAll rights reservedDesing by Union Jack
Peter Rosenkrands Lovenkrands urodził się 29 stycznia 1980 r. w Horsholm w Danii. Peter jako młody chłopak poszedł w ślady swojego starszego brata Tommy'ego (ur. 30.05.1974 r.) i rozpoczął treningi w klubie Lillerod IF. Wyróżniającego się Petera powołano w 1997 r. do reprezentacji Danii U-19. W lutym 1998 r. razem z bratem podpisali swoje pierwsze zawodowe kontrakty z Akademisk Boldklub Kopenhaga. Już wówczas młodszy z braci Lovenkrandsów uchodził za wielki talent duńskiej piłki. W 8 spotkaniach dla młodzieżowej reprezentacji swojego kraju strzelił 5 bramek i został uznany Piłkarzem Roku w Danii w kategorii U-19. W 1999 r. AB Kopenhaga zdobyło Puchar Danii przy wydatnym udziale dwójki braci, aczkolwiek Peter nie zagrał w finałowym spotkaniu przeciwko ekipie Aalborg BK. Przez dwa sezony gry zagrał on w 32 spotkaniach ligowych w barwach AB i strzelił 7 bramek. Latem 2000 r. Peterem zainteresowało się Rangers FC. Szkocki klub zaoferował AB 1,3 miliona funtów i wkrótce młodszy z braci pojawił się na Ibrox Park. Także Tommy trafił do szkockiej ekstraklasy, ale do znacznie słabszej ekipy, a mianowicie do St.Johnstone FC (grał tam w latach 2000-03, następnie bronił barw Esbjerg fB, a od 2006 r. gra w zespole SonderjyskE).
Pierwszy sezon w Glasgow nie był zbyt udany dla Petera. Ówczesny menadżer zespołu, Dick Advocaat sporadycznie korzystał z usług młodego Duńczyka, zwykle wpuszczając go na boisko w końcowych minutach spotkań. Nie był to także dobry sezon dla całego zespołu, bowiem ekipa z Ibrox nie wywalczyła żadnego trofeum. W grudniu 2001 r. z funkcji menadżera zrezygnował Advocaat. Jego następcą został Alex McLeish z Hibernianu FC. Były reprezentant Szkocji i gracz Aberdeen FC śmiało zaczął stawiać na Petera. Lovenkrands zakończył sezon z dorebkiem 7 bramek (licząc gole ze wszystkich oficjalnych rozgrywek), a klub zdobył oba krajowe puchary. Duński pomocnik zdobył 3 bramki w Pucharze Szkocji, w tym dwie w finałowym meczu przeciwko Celticowi. Do dziś kibice Rangers FC pamiętają ostatnią minutę meczu, kiedy to przy stanie 2-2, Lovenkrands głową pokonał bramkarza Celticu i tym samym zdobył puchar dla ekipy "The Gers". W kolejnym sezonie Duńczyk po raz pierwszy zasmakował tytułu Mistrza Szkocji. Był wyróżniającą się postacią w zespole i walnie przyczynił się do mistrzostwa zdobywając 9 bramek i zaliczając mnóstwo asyst. Rangers FC zdobyli w sezonie 2002/03 potrójną koronę w Szkocji, zdobywając jeszcze Puchar Szkocji oraz Puchar Ligi. W kolejnym sezonie było już znacznie gorzej i klub tym razem musiał uznać wyższość Celticu. Lovenkrands powtórzył wyczyn z poprzedniego sezonu, zdobywając 9 bramek w rozgrywkach Scottish Premier League.
Sezon 2004/2005 był najsłabszym w wykonaniu Duńczyka, ale na jego usprawiedliwienie przemawiał fakt, iż przez większość sezonu leczył kontuzję. Mógł jednak zapisać na swoim koncie drugi tytył mistrzowski w Szkocji oraz Puchar Ligi. Latem 2005 r. w mediach głośnio było o przenosinach Lovenkrandsa do Middlesbrough FC. Ostatecznie piłkarz nie wyjechał do Anglii i pozostał w ekipie z Glasgow. Decyzja okazała się jak najbardziej trafna ponieważ RFC bardzo dobrze zaprezentowało się w rozgrywkach Ligi Mistrzów, awansując z fazy grupowej do 1/8 Pucharu. W fazie pucharowej "The Gers" musieli uznać wyższość Villarreal CF, które było rewelacją tych rozgrywek. Lovenkrands zdobył w Lidze Mistrzów 4 bramki, w tym m.in. przeciwko słynnemu Interowi Mediolan. Dobry start w europejskich pucharach kosztował RFC utratę mistrzostwa na rzecz Celticu, w skutek czego z funkcji menadżera został zwolniony Alex McLeish. Lovenkrands zaliczył natomiast najlepszy sezon w barwach ekipy z Ibrox Park, zdobywając aż 14 bramek w spotkaniach ligowych. Mimo deklarowanego uwielbienia dla klubu, Duńczyk nie widział szansy na współpracę z nowym szkoleniowcem RFC, Paulem Le Guenem i nie przedłużył kontraktu z klubem. Po sześciu sezonach gry w barwach "The Gers" Lovenkrands został zawodnikiem niemieckiego klubu, Schalke 04 Gelsenkirchen. Widywany jest jednak czasami do dziś na meczach RFC, a kibice tego klubu mają nadzieję, że Duńczyk zagra jeszcze kiedyś w barwach ich zespołu.